Pamiętam Karolinę - młodą prowadzącą eventów korporacyjnych w Warszawie. Przyszła do nas po kompletnej porażce na konferencji z 800 uczestnikami. "Straciłam ich po 10 minutach", powiedziała. "Widziałam w ich oczach, że się wyłączyli."
Trzy miesiące później prowadziła galę Forbes z 1200 osobami na żywo plus transmisja. Różnica? Opanowała technikę "crowd breathing" - synchronizacji rytmu mowy z rytmem oddechowym tłumu.
"Czułam, jakbym tańczyła z nimi, nie do nich. Każdy gest miał sens. Każda pauza działała." - Karolina M., Event Host